#5DLANAUCZYCIELA – Marcin Rak

527 Views0 Comments

#5DLANAUCZYCIELA – Marcin Rak

Druga część cyklu „Piątka Dla Nauczyciela”, a w niej nasz nauczyciel perkusji, Marcin Rak. Marcin znany jest z takich projektów jak EABS, Błoto, Zima Stulecia, The Lions. Sprawdźcie, co miał do powiedzenia!

1. Jak wyglądały Twoje początki z tworzeniem muzyki? 
Przede wszystkim przebywanie z muzyką, otaczanie się nią towarzyszy mi od najmłodszych lat. Mając sześć lat usiadłem po raz pierwszy do zestawy perkusyjnego. To były mniej świadome początki z wydobywaniem brzmienia z tego, co mialem (zaczynałem od garnków do gotowania). Natomiast jeśli chodzi o tworzenie bardziej świadome w latach późniejszych, to na pewno pierwsze zespoły. Pierwsze próby, robienie materiału, własnych utworów. To zawsze przynosi dużo przyjemności i radości. Bardzo lubię pracę w studio. Wychodzi wtedy mnóstwo ciekawych muzycznie rzeczy. Z jednej strony studio to wyrocznia, z drugiej zaś każde chwyty są w niej dozwolone. W ogóle uważam że rzeczy improwizowane, nieplanowane są najlepsze, ponieważ są naturalne.

2. Jak wyglądał Twój pierwszy profesjonalny występ live?
Mojego pierwszego występu nie pamiętam niestety, ale zawsze staram się podchodzić do koncertu profesjonalnie. To jest przede wszystkim moja praca.

3. Jak zmieniał się Twój gust muzyczny na przestrzeni lat?
Zmienia się cały czas. Gdy byłem młodszy, słuchałem przede wszystkim muzyki rockowej. W latach późniejszych (czyli mając lat 15) zacząłem słuchać jazzu i hip hopu. To były lata bardzo owocne i inspirujące. Mieszanka jazz + hiphop była moim ulubionym połączeniem, którą lubię do dzisiaj. Uwielbiam również muzykę elektroniczną, ale także klasyczną i szeroko pojętą muzykę improwizowaną. W chwili obecnej słucham mniej muzyki, obserwują wszystko co się dzieje wokół i czerpiąc inspiracje. Warto mieć uszy szeroko otwarte i nie zamykać się na jeden gatunek muzyczny. Takie podejście niestety bardzo ogranicza.

4. Od jakiego instrumentu / sprzętu zaczynałeś, a jak dzisiaj wygląda Twój setup do grania? 
Moim pierwszym instrumentem były garnki, które wyciągałem mamie z półki. Miałem zrobiony set z kilku sztuk. Potem pierwszy niekompletny zestaw perkusyjny: stopa, werbel, floor-tom, hi-hat oraz talerz. Później był zestaw rockowy: duże rozmiary bębnów, zestaw talerzy. Przewinął się też klawisz przez chwilę, jakiś podstawowy model keybord’u CASIO. Obecnie używam profesjonalnych instrumentów. Posiadam dwa zestawy perkusyjne. Jeden mały jazzowy, drugi większy. Mam kilka werbli, talerzy różnego rodzaju. Od jakiegoś czasu używam SPDS-a firmy Roland, który jest samplerem perkusyjny. Posiada on dziewięć padów niezależnych od siebie. Można grać na perkusji oraz być DJ-em ?.

5. Na zakończenie: Twoje ulubione wspomnienie związane z procesem twórczym.
Proces twórczy jest zawsze bardzo inspirujący. Nie mam jakiegoś konkretnego wspomnienia. Każda akcja studyjna, koncertowa czy nawet zwykła próba z nowym materiałem jest bardzo twórczym czasem. Podsumowując, warto być otwartym na muzyczne podróże. Warto nie zamykać uszu i zwracać uwagę na to, co nas otacza wokół.

 

Leave your thought